Czy w Polsce warto studiować HODOWLĘ KONI ???

Rokrocznie wielu młodych ludzi staje przed wyborem kierunku studiów. Nie jest to proste – zważywszy na fakt, że polskie uczelnie mogą się pochwalić coraz szerszą ofertą edukacyjną. Jednak jak mówi przysłowie ,,czym skorupka za młodu nasiąknie…”, wybór często obraca się wokół kierunków przyrodniczych, bo przecież skoro mam styczność całe życie ze zwierzętami, to pewnie coś dla mnie. I tu padają pierwsze deklaracje weterynaria, zootechnika, biologia. Szukamy, wertujemy informatory – a tych jest sporo, rozmawiamy ze znajomymi i w zależności od zainteresowań dokonujemy wyboru. Jeśli decyzja padnie na zootechnikę, a dokładniej na HODOWLĘ KONI, to postaram się teraz przedstawić czytelnikowi na co się decyduje i co go czeka przez następnych kilka lat studiów.

Na początek pozytywy, bo to jest najważniejsze. STUDIA SĄ FAJNE – na tym kierunku można się tego dowiedzieć. Często wywracają do góry nogami świat młodego, nieopierzonego jeszcze człowieka, który opuszcza rodzinny dom. Oczywiście jak to zawsze bywa – jest różnie. Zależy od tego jakie chcemy mieć oceny, czy sen jest dla nas bardzo ważnym elementem w życiu, czy też potrafimy z niego czasami zrezygnować. Pamiętać trzeba, że studiować można mając i piątki i tróje – jak kto woli. Z drugiej jednak strony ktoś mądry kiedyś rzekł, że – studia to nie wyścigi, wszystko więc pozostaje w gestii indywidualnej.

Następnym ważnym punktem są wszelkie wyjazdy, których w toku studiów jest sporo i są całkiem fajne. Stadniny, obory, tor wyścigów konnych to dla studenta hodowli koni miejsca dobrze znane, przynajmniej teoretycznie, a od teorii do praktyki droga już znacznie krótsza.

Przejdę teraz jednak do mojego ulubionego punktu i ogromnego plusa dla mojego kierunku, mianowicie możliwości zagranicznych wyjazdów, wymian, staży. No, tutaj to mogę opływać w dziękczynne poemy bo to jest dostępne dla studenta ( i to nie tylko na plakacie czy na stronie internetowej ). Wymiana zagraniczna Erasmus bardzo popularna wśród studentów zagranicznych i na zootechnice zagościła już na dobre. Jeśli więc tylko ktoś ma ochotę na wyzwania związane z nowym krajem, nowymi ludźmi czy nową uczelnią, why not??? Wyjazdy te naprawdę odcisną piętno na każdym, nawet najbardziej zagorzałym domatorze i piszę to tylko w pozytywnym słowa tego znaczeniu. Największą obawę może stanowić znajomość języka obowiązującego w danym kraju, bądź inaczej – języka wykładowego, którym często jest angielski, ale pamiętajmy, że strach ma wielkie oczy, a nasze obawy mogą okazać się z lekka wyimaginowane. Z mojego doświadczenia polski student wypada nieźle na tle innych nacji.

Wykładowcy, czyli postrach każdego maturzysty, jacy są to są, ale wiedzę mają. Każdy ma swoje sympatie i antypatie, ważnym jest jednak, że można się rozwijać. Kadra jest pomocna i jeśli tylko pojawi się pasja to na pewno nie będzie stłumiona. A pasja musi być, bo są to studia dla zapaleńców, którzy w jakiś tam sposób wyobrażają sobie swoje życie z końmi.

Czas teraz jednak na łyżkę dziegciu. Praktyki odbywane przez studentów w stadninach bywają dużym rozczarowaniem. Bo gdy głównym obowiązkiem studenta jest tylko miotła, grabie czy widły to wtedy zgodnie ze słowami piosenki ,,co ja tutaj robię…’’ nasuwa się samo na usta. Oczywiście uważam zamiatanie za ważną czynność, lecz może czasem warto połączyć przyjemne z pożytecznym i poświęcić czas na praktyczne doszkalanie studenta i wprowadzanie w arkana jakże w sumie trudnej sztuki hodowlanej. Osobiście miałam to szczęście trafić na dobrego mentora, który z wielką chęcią dzielił się ze mną swoimi doświadczeniami hodowlanymi, upewniając się codziennie bladym świtem czy się wyspałam.

Następnym mankamentem kierunku HODOWLA I UŻYTKOWANIE KONI jest zbyt mały nacisk na umiejętności praktyczne, nastawione typowo na pracę z koniem. Tego jest zdecydowanie za mało. Zajęcia praktyczne owszem są, polegają jednak na prawidłowym zakładaniu ogłowia czy odpowiednim szczotkowaniu konia. Niby wszystko jest potrzebne i zdarza się, że studenci mają problemy z podstawami podstaw, lecz może trzeba zadać pytanie czy jesteśmy na jakimś kursie niedzielnym, czy na uczelni wyższej kształcącej przyszłą inteligencję. Nie oczekuję, że po tym kierunku wyjdą z uczelni przyszli reprezentanci Kadry Narodowej czy przyszli światowej sławy trenerzy, lecz dobrzy hodowcy o ugruntowanej wiedzy teoretycznej i praktycznej.

Chciałam jeszcze wspomnieć o małym nacisku na znajomość przez studentów genealogii ras koni oraz kierunków hodowli w zależności od zapotrzebowania końskiego rynku. Tego prawie nie ma, co wydaje się trochę dziwne zważywszy na samą specyfikę kierunku. Zgodzę się z tym, że pewnych rzeczy do głowy nikt nikomu nie włoży, lecz i studenta czasami trzeba poprowadzić za rękę i wskazać mu gdzie i czego ma szukać. Zaznaczyć należy, że nie każdy jest czynnym zawodnikiem, czy nie każdy pochodzi z familii z korzeniami końskimi, gdzie praktycznie pewne informacje wyssał z mlekiem matki.

Minusem naszych uczelni jest brak rozeznania dotyczącego rynku pracy dla przyszłych absolwentów. Na Zachodzie zetknęłam się z tym, że uczelnie miały wiedzę w tym aspekcie i w miarę kierunkowały swoich absolwentów do konkretnych zawodów. Moim zdaniem uczelnie nasze istnieją niezależnie od rynku pracy, występuje brak kooperacji z pracodawcami. Uczelnie rolnicze nie są odosobnionym przypadkiem, gdyż dotyczy to większości kierunków w Polsce. Absolwent po ukończeniu studiów pozostaje sam, co w obecnej sytuacji jest bardzo trudne.

Kończąc moje rozważania, mimo wielu punktów ujemnych, przynajmniej dla mnie bilans pozostaje wciąż dodatni. Wiedząc to, co teraz wiem, pewnie wciąż zdecydowałabym się na ten sam kierunek. Radę, którą mogę przekazać przyszłym studentom ograniczę jedynie do słów: RÓBCIE TO CO KOCHACIE, TYLKO WTEDY BĘDĄ EFEKTY.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s